,,Karta poszukiwacza”-odpowiedzi na ważne pytania.

,,Karta poszukiwacza” budzi ogromne zainteresowanie wśród poszukiwaczy w Polsce. Sam artykuł w kilka dni przeczytało ponad 50 tys osób. Dostałem masę pozytywnych opinii, ale również pojawiły się pytania i wątpliwości. Postaram się niektóre z nich rozwiać.

Kto powinien rozliczać zabytki?

Wszystkie przedmioty znalezione przez poszukiwaczy, które trafią do WKZ powinny zostać rozliczone. Wartościowe pod względem historycznym mają trafiać do muzeów. Te, które mają niską wartość historyczną lub nie uznane za zabytki muszą zostać zwrócone poszukiwaczowi razem z spisem odrzucenia.

Mam pełną świadomość, że ilość przekazywanych zabytków do WKZ może być gigantyczna. Niezbędna jest określona liczba osób do badań zabytków i określania ich wartości historycznej. Ciekawym pomysłem mogła by być pomoc studentów archeologii. Praktyki w ocenie znalezisk na pewno pomogły by młodym studentom w zdobywaniu niezbędnego doświadczenia.

Dlaczego ,,Karta poszukiwacza” od 18 lat?

Mając 18 lat zgodnie z polskim prawem posiadamy pełne prawa obywatelskie (prawo głosu). Okres przed ukończeniem osiemnastego roku życia powinien być czasem do odpowiedniego przygotowania w zakresie poszukiwań. Zapoznanie się z procedurami wydobywania zabytku, zabezpieczenia jak i obchodzenia się z materiałami niebezpiecznymi.

Szkolenia przed otrzymaniem ,,Karty poszukiwacza”.

Oczywiście ,,Karta poszukiwacza” powinna być wydawana po przejściu odpowiedniego szkolenia. Szkolenie powinno nauczyć poszukiwacza postępowania w zakresie poszukiwania, wydobywania oraz zgłaszania znalezisk. Szkolenia powinny kłaść nacisk na to czego nie powinniśmy robić, konsekwencjami rozkopywania stanowisk archeologicznych i miejsc spoczynku. ,,Karta poszukiwacza” nie daje zezwolenia na poszukiwania w miejscach oznaczonych jako stanowiska archeologiczne i miejsca spoczynku. Nie przestrzeganie tego powinno skutkować utratą ,,Karty poszukiwacza” i zgłoszeniem sprawy do odpowiednich organów.

200 zł za,,Karta poszukiwacza”?

Jest wiele głosów, które krzyczą że koszt 200 zł jest zbyt duży. Powinniśmy mieć świadomość, że w Polsce nikt nic nie da nam za darmo. Każdy kto myśli inaczej jest naiwny. Jeśli czytam komentarze, że z władzą nie wolno iść na ustępstwa to łapię się za głowę…

Wyobraźmy sobie sytuację kiedy mamy już ,,Karta poszukiwacza”. Otrzymaliśmy na piśmie zezwolenie właściciela terenu na poszukiwania. Jest to pole orne i nie należy ono do stanowiska archeologicznego. Natrafiamy na skarb o niebywałej wartości historycznej. Odkrycie zostaje zgłoszone do WKZ. Z puli składek na ,,Karty poszukiwacza” poszukiwacz otrzymuję nagrodę wraz z właścicielem terenu 50/50. Jest to system, który sprawdził się w UK. Tego typu działanie powoduje wzrost liczby odkryć i daje możliwości na pozytywną współpracę poszukiwacza z WKZ.

Jeśli prawdą jest, że w Polsce ponad 200 tys osób posiada wykrywacz oraz magnes neodymowy to wpływ do budżetu Państwa mogą oscylować z kwotą nawet 50 mln zł rocznie.

To znaczne wsparcie nie tylko dla odkryć w Polsce, ale również dla ochrony zabytków takich jak zamki, pałace czy dwory. W dobie internetu na stronach WKZ powinien zostać założony profil poszukiwacza, który mógłby w formie głosowania wybrać zabytek, który wymaga natychmiastowej interwencji.

Rocznie pozwoliło by to na uratowanie nawet kilku zabytków przed dalszą degradacją.

Pojawiają się głosy, że 200 zł to dużo i nie będzie wszystkich stać na wyrobienie takiej karty. Pasja poszukiwacza nie należy do najtańszych. Często poszukiwacze kupują sprzęt do poszukiwań, który do tanich nie należy. Wyprawy i paliwo na poszukiwania też kosztuje. 200 zł to nie jest wygórowana cena za spokój i sprawne rozliczanie się z państwem.

Utrata ,,Karta poszukiwacza”?

Osoba nie może być karana z Art. 108. o ochr. zabyt. Jedynym możliwym oczyszczeniem poszukiwaczy od osób, które zostały skazane za niszczenie zabytków. Środowisko bardzo często jest postrzegane jako osoby mogące popełniać przestępstwa (psuje się nam opinię). Czytam komentarze osób, które były karane za niszczenie zabytków lub posiadały materiały w postaci broni i amunicji w domu. To nie jest rozważne i nie powinno mieć miejsca. Broń i amunicja (po poszukiwaniach) powinna zostać natychmiast zgłaszana odpowiednim służbom a posiadanie jej we własnym domu jest po prostu skrajnie nieodpowiedzialne.

Definicja zabytku.

Nie jesteśmy pewnie czy to jest zabytek czy też nie? To powinno rozstrzygnąć WKZ po oddaniu przedmiotu do oględzin. Dla mnie osobiście sprawa jest prosta. Większość poszukiwaczy bardzo dobrze zna wartość historyczną znalezisk. Świetnie poruszają się w temacie. Rozmawiają i udostępniają swoje odkrycia innym. Konserwator Zabytków powinien sam zdecydować czy dany obiekt spełnia warunki zabytku i czy jego wartość dla kultury i historii jest znaczący. Posiłkować się powinien przy pomocy archeologa

Rejestracja ,,Karty poszukiwacza”

Rejestracja karty poszukiwacza pozwala na oddzielenie ziarn od plew. W taki sposób można oddzielić pasjonatów od osób, które będą naruszać prawo i sprzedawać zabytki znalezione w Polsce za granice. Będzie pełna przejrzystość i pewność, że zabytki trafiają w dobre ręce a to co poszukiwacz ma w domu jest uznane za odrzucone przez konserwatora. Boimy się, że Policja nas odwiedzi? Pokazujemy dokument odrzucenia przez Konserwatora przedmiotu i dany przedmiot. Jesteśmy czyści i mamy wszystko w należytym porządku. Jeśli Konserwator uzna, że postępujemy nieuczciwie i nie przekazujemy przedmiotów do weryfikacji może poprosić służby o sprawdzenie osoby, który taką kartę posiada. Uczciwy poszukiwacz nie będzie musiał się bać.

Policja zawita na pole a masz kartę.

Policja może sprawdzić nas również w terenie. Masz kartę poszukiwacza i zgodę właściciela terenu to wszystko jest w porządku. Policja może sprawdzić w bazie czy Twoja karta jest aktywna, czy nie jesteś karany. Każda karta posiada numer przypisany do poszukiwacza więc z łatwością można sprawdzić czy karta jest ważna.

Podsumowanie.

To mój wstępny pomysł. Zawsze warto kombinować i rzucić swój pomysł. Mam nadzieję, że wszyscy razem zrobimy burzę mózgów i rozwiążemy ten problem wspólnie. Oczywiście można też korzystać z technologii komputerów co zmniejszyło by obecną papierologię w tym temacie…

Mamy XXI wiek i możemy korzystać z wielu aplikacji i form rejestracji elektronicznej. Państwo nigdy nam nie zaufa.. bo nie musi. Wzajemnie możemy się uzupełniać i rozwiązać problem. Poszukiwacze, którzy kochają to co robią nie będą musieli się bać. Ci, którzy są nastawienia na zysk poważnie się zastanowią czy warto.

Dziękuję ogromnej ilości za tak ogromne zainteresowanie pomysłem i miłe komentarze. Dziękuję również za konstruktywną krytykę i chęć doprecyzowania tematu. Każdy głos się liczy i powinniśmy iść razem. Z szacunkiem i pomysłami zrobić coś dobrego i zmienić to PRL-owskie prawo.

Dziękuję również osobom, które reprezentują służby (Policję,ŻW i inne) wielu z Was popiera pomysł i wie, że takie jest prawo, musicie reagować. Wiem też, że jesteście pasjonatami, ale z wiadomych względów nie możecie się realizować.

Jeden komentarz

  1. wiele nie mogę powiedzieć jestem początkujący i chciał bym czasem wyjść z domy połazić po polach ,łąkach tak dla sportu oczywiście z wykrywaczem .podoba mi się takie rozwiązanie a co do ceny za św. spokój podoba mi się i myślę że pasjonaci i hobbiści też znajdą daną kwotę…

Dodaj komentarz