Miny znalezione w lesie koło Chełma.

Miny leżały pod drzewem. Zauważył je podleśniczy, podczas wykonywania tzw. szacunków brakarskich, czyli typowania drzew do wycinki – tłumaczy Wojciech Kamiński z Nadleśnictwa Chełm.

RDLP w Lublinie/Ewa Pożarowszczyk/twitter.com

Podleśniczy powiadomił policję, a ta wezwała saperów.

Miny pochodzą prawdopodobnie z czasów II wojny światowej. – Podejrzewamy, że zostały wykopane podczas nielegalnych poszukiwań z użyciem wykrywacza metalu, a następnie podrzucone – przyznaje Kamiński.

Czy faktycznie poszukiwacz mógł zostawić je koło drzewa? To nie pierwszy przypadek w Polsce. W dwóch przypadkach to właśnie rolnik zostawił miny usuwając je z własnego pola. W taki sposób unika się wzywania właściwych służb.

Niestety nie każdy zdaje sobie sprawę, że wjazd w taką minę może zakończyć się tragedią!

Pamiętajmy aby zawsze reagować i zgłaszać odpowiednim służbom takie znaleziska. Właśnie tym możemy uratować komuś życie!

Oczywiście kto jest winny? Poszukiwacz! Nagonki ciąg dalszy!

2 komentarze

  1. Bo w tym kraju dalej jest komuna tylko nazwy ulic sie zmieniły. Nic nie wolno o wszystko trzeba pytac pana urzędnika.

    1. Masz rację… prawo w tym zakresie jest spuścizną po komunie… Nic od lat się nie zmieniło. Musimy o tym mówić i to głośno. Nie możemy się poddawać!

Dodaj komentarz