Tak Mengele eksperymentował na dzieciach w Auschwitz

Josef Mengele miał mieć w zwyczaju stawać na rampie w Auschwitz i selekcjonować więźniów, kierując się ich przydatnością do jego eksperymentów. Wyszukiwał przede wszystkim bliźniąt i karłów, a matki szybko oddawały mu dzieci, licząc, że pod jego opieką znajdą lepszy los. ‚Anioł Śmierci’ z Auschwitz dokonał eksperymentów na ok. 1500 bliźniąt, z których przeżyło mniej niż 100. ‚Garbaty był przyszyty do drugiego dziecka plecami i nadgarstkami. Mengele połączył ich żyły’ – tak opisywano makabrę organizowaną przez zbrodniarza, którego nigdy nie zdołano ukarać.

Od lewej: Richard Baer, Josef Mengele i Rudolf Hoess w Auschwitz, 1944
Od lewej: Richard Baer, Josef Mengele i Rudolf Hoess w Auschwitz, 1944 Fot. Karl-Friedrich Höcker z Yad Vashem / domena publiczna

Josef Mengele przybył do Auschwitz 30 maja 1943 roku za namową swojego protektora uczelnianego prof. Otmara von Verschuera. W Oświęcimiu prowadził badania nad ciążą mnogą, nad nomą (rakiem wodnym), dziedzicznością oraz cechami rasowymi (dwa ostatnie rodzaje badań były prowadzone w porozumieniu z Instytutem Badań Antropologicznych i Biologiczno-Rasowych).

Więźniowie, którzy nadali mu przydomek Anioł Śmierci, wspominali go w taki sposób:

Był to mężczyzna wyglądający jak amant filmowy, z gładką, przyjemną twarzą, o niezwykle regularnych rysach. Zawsze nosił na sobie mundur, wyglądał czysto i elegancko, gdziekolwiek się pojawił, roztaczał atmosferę strachu i niepewności, ponieważ było wiadomo, że przeprowadzał selekcje i wysyłał ludzi do gazu.

Zeznania więźnia Auschwitz

Polował na bliźniaki

Dzieci - ofiary eksperymentów w Auschwitz
Dzieci – ofiary eksperymentów w Auschwitz auschwitz.org

Bliźnięta były przedmiotem szczególnego zainteresowania Mengele. Uważał on, że podobieństwa to cechy odziedziczone, a różnice między nimi powstają w wyniku wpływu czasu oraz warunków zewnętrznych. Pierwsze doświadczenia rozpoczął w obozie cygańskim na dzieciach. Był wobec nich bardzo miły, łagodny, dbał o ich wyżywienie i rozdawał im słodycze. Dzieci nazywały go dobrym wujkiem.

Na terenie obozu cygańskiego w barakach 29 i 31 Mengele polecił zbudować Kindergarten (niem. przedszkole), w którym umieszczał wszystkie dzieci. Bloki te były w nieco lepszym stanie niż pozostałe baraki – wybielone i ozdobione malunkami. Teren za budynkiem 31 urządzono na plac zabaw.

Później okazało się, że to właśnie z owego „przedszkola” „Anioł Śmierci” czerpał „żywy materiał” do swoich eksperymentów. W pobliżu urządził pracownię, w której dokonywał pomiarów antropologicznych oraz opisów wykroju ust, barwy oczu i barwy skóry.

Zainteresowanie żydowskimi dziećmi

Mengele interesował się także dziećmi żydowskimi, zwłaszcza z anomaliami wrodzonymi. Bliźnięta do lat dwóch oraz ich matki umieszczano w baraku 22, a bliźnięta starsze, karłów i kaleki w baraku 15. Dzieci te były chronione przed selekcjami oraz złym traktowaniem ze strony funkcyjnych i SS-manów. Pozostawały do wyłącznej dyspozycji Mengele, który poddawał je przeróżnym eksperymentom.

Schemat postępowania lekarskiego obejmował badania wieloetapowe pod kątem kliniczno- -psychiatrycznym. W pierwszej kolejności przeprowadzano wywiad chorobowy, który miał pomóc w ustaleniu przebytych schorzeń, ale także wskazać ewentualne choroby dziedziczne bądź encefalopatię (uszkodzenia mózgu).

Kolejnym etapem były oględziny lekarskie, na podstawie których stwierdzano formacje czaszki (np. otwarte ciemiączko), formacje żuchwy (anomalia podniebienia), skrzywienia zębów, kręgosłupa, deformacje palców, wreszcie zajmowano się organami wewnętrznymi i gruczołami. Następnie wykonywano badania systemu nerwowego: sprawdzano odruchy powiek, kończyn górnych i dolnych, mobilność, siłę, wrażliwość, chód, dysmetrię. Po tej serii badań wnioskowano, czy występują oznaki jakiejkolwiek degeneracji, zaburzenia wzrostu bądź bezwład.

W ostatniej części tego eksperymentu zajmowano się kwestiami psychiatrycznymi oraz kontrolą, a więc prócz wyglądu i zachowania, oceniano orientację (np. pytano o datę i miejsce pobytu), spostrzegawczość (np. szybkość wskazania wybranego pola na oznaczonej tablicy), pamięć (np. powtórzenie z pamięci przeczytanego zdania), wiedzę (zadawano pytania np.: „co wiesz o obecnej wojnie?”), zdolność rozumienia (np. „dlaczego tutaj jesteś?”), sylogizm słowny, osiągnięcia szkolne, życie uczuciowe (zdolność do pobudzeń) oraz perwersje instynktowne.

Wycinał i deformował ludzkie organizmy

Najtragiczniejsze w skutkach były „doświadczenia chirurgiczne”. Była więźniarka, która pełniła funkcję w baraku dla bliźniaków w obozie cygańskim, Vera Alexander, zeznała:

(…) Przyszedł esesman i zabrał z polecenia Mengelego dwoje dzieci. Byli to moi ulubieńcy, Guido i Nino, lat około 4. Jeden z nich był garbaty. W dwa dni albo trzy dni później esesman przyniósł ich z powrotem w strasznym stanie. Byli oni jak bliźnięta zszyci. Garbaty był przyszyty do drugiego dziecka plecami i nadgarstkami. Mengele połączył ich żyły. Rany ich ropiały, ponieważ były brudne. Czuć było straszny smród gangreny. Dzieci krzyczały całą noc.

Vera Alexander

Prócz operacyjnych starań połączenia dzieci w bliźnięta syjamskie, „Anioł Śmierci” zajmował się także innymi operacjami. Więzień Moshe Ofer zeznał, że Mengele dokonywał cięć na jądrach, wstrzykiwał w nie chemikalia i operował kręgosłupy garbatych. Pozostałe badania wykonywali z jego polecenia więźniowie lub lekarze specjaliści z danej dziedziny. Jeden z nich powiedział później:

Dokonywałem dla niego pomiarów bliźniąt, pobierałem i badałem ich krew. Pracowałem pod jego nadzorem. Nie miał do mnie zaufania. Posądzał mnie o sabotaż i celowe fałszowanie wyników.

lekarz pracujący dla Mengele

Badania okulistyczne – sprawdzano czy rozstaw oczu u bliźniąt jest taki sam i porównywano odcienie tęczówek zgodnie z tabelą kolorów. Ponadto zakrapiano oczy różnymi preparatami, a następnie obserwowano, co się z nimi dzieje. Mengele był zafascynowany występowaniem różnokolorowych tęczówek u tej samej osoby. Jancu Vexler zeznawał:

(…) Widziałem tam drewniany stół, na nim były gałki oczne. Wszystkie miały numerki i karteczki. Oczy były koloru bladożołtego, jasnoniebieskiego, zielonego i fioletowego.

Jancu Vexler

W celu zmiany koloru oczu zakraplano je (zarówno niemowlętom, dzieciom jak i ludziom starszym) za pomocą nieustalonych środków chemicznych. U osób dorosłych powodowały one ropienie, u dzieci utratę wzroku (całkowitą lub częściową), a u niemowląt śmierć. Po doświadczeniu dzieci uśmiercano, a ich gałki oczne preparowano.

Poza tym Mengele zabijał bliźniaki, których barwa oczu różniła się między sobą. Znany jest przypadek, kiedy zafenolował (wykonał śmiertelny zastrzyk fenolu bezpośrednio do komory serca) dzieci, gdyż jeden z bliźniaków miał jedno oko niebieskie, a drugie szare. W takich przypadkach liczyły się tylko i wyłącznie gałki oczne.

Zeznania więźniów

Rudolf Diem (numer obozowy 10022) opowiadał, że jeśli jedno dziecko zmarło na zapalenie płuc, wówczas drugie zostało zabijane i przeprowadzano na nim sekcję zwłok, by stwierdzić, czy u niego również pojawiły się objawy tejże choroby.

Ruth Elias (numer obozowy 73643) zeznała, że po urodzeniu córeczki Mengele nakazał zabandażować jej piersi, aby nie mogła karmić. Ruth dawała córce, co tylko mogła, jednak ona sama nie dostawała zbyt wiele jedzenia – jedynie kawałek chleba i czarną kawę. „Anioł Śmierci” odwiedzał ją codziennie i pytał, jak się czuje, po czym obserwował jej dziecko i odchodził. Jednego dnia poinformował ją, że nazajutrz zostanie zabrana. Z pomocą przyszła jej czeska lekarka, która przekazała jej zastrzyk (morfinę), którym Ruth miała uśmiercić swoje dziecko.

Preparaty z ciał dzieci

Rak wodny to choroba, która poprzez bakteryjne zapalenie śluzówek prowadzi do zniszczenia tkanek jamy ustnej i policzków. Schorzenie było bardzo rozpowszechnione w XVIII i XIX wieku w Europie, jednak już na początku XX wieku występowało rzadziej. W obozie koncentracyjnym Auschwitz na nomę chorowali głównie Cyganie, a zwłaszcza dzieci.

Spośród chorych na nomę wybrano kilka osób, które wysłano do leczenia w ambulatorium dentystycznym w obozie macierzystym. Lekarze poszukiwali bakterii odpowiedzialnych za schorzenie i badania wykazały obecność krętka w symbiozie z pałeczką wrzecionowatą oraz inne drobnoustroje.

Chorzy przedstawiali sobą straszny widok, dlatego że ich gnijące tkanki odpadały, co powodowało ubytek i odsłonięcie kości szczęki. Według opisu Tadeusza Szymańskiego (numer obozowy 11785) przebieg choroby wyglądał następująco:

Zapalenie jamy ustnej – pojawiał się posokowaty ropień, na poziomie zębów pojawiała się sina plamka, wskutek rozpadu tkanek powstawała przetoczka, powiększanie ubytku, obnażenie zębów, dziąseł oraz kości szczęki, w drastycznych przypadkach ubytek sięgał szyi.

Tadeusz Szymański

Rozpad tkanek wydawał charakterystyczny zapach, co powodowało, że już w pierwszym etapie choroby można było postawić diagnozę. Mimo to Mengele poświęcał tym pacjentom mnóstwo czasu: dokładnie ich oglądał, robił zdjęcia lub nakazywał obozowemu malarzowi Vladimirowi Zlamalowi, by narysował twarze chorych, bądź utrwalił je akwarelą.

Początkowo chore dzieci przewożono do przychodni w obozie macierzystym, gdzie leczenie ograniczało się do przepłukania jamy ustnej wodą utlenioną, która chwilowo usuwała zapach rozkładających się tkanek. Następnie zraszano brzegi rany prontosilem (lek bakteriobójczy) i nakładano opatrunek.

Nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie

Joseph Mengele w 1956 roku
Joseph Mengele w 1956 roku Domena publiczna / Wikimedia Commons

Josef Mengele został schwytany i umieszczony w obozie jenieckim pod Monachium. Ostatecznie uniknął jednak automatycznego aresztowania, ponieważ nie posiadał typowego dla SS-manów tatuażu z grupą krwi.

Mimo intensywnych poszukiwań i ogromnej nagrody finansowej w wysokości 10 mln marek nie udało się pochwycić „Anioła Śmierci”. Wyjechał do Argentyny, następnie do Paragwaju, a w końcu osiadł w Brazylii. W 1979 roku w trakcie kąpieli w morzu doznał udaru mózgu i w jego wyniku zmarł. Został pochowany jako Wolfgang Gerhard.

Szacuje się, że Mengele wykonał swoje zbrodnicze eksperymenty na ok. 1500 bliźniąt, z których przeżyło mniej niż 100.

W 1984 roku Eva Kor założyła fundację CANDLES (Children of Auschwitz Nazi Deadly Lab Experiments Survivors). Miała ona zrzeszać wszystkie osoby, które jako dzieci przeżyły eksperymenty medyczne. W 1995 roku otworzyła Muzeum Holocaustu oraz Centrum Edukacji CANDLES w Terra Haute w Indianie.

Skorzystaj z oferty sklepu

2 komentarze

Dodaj komentarz