W Gruzji odbudowują pamięć po Stalinie. Turystyka na zbrodniarzu kwitnie

W kraju znów wyrastają pomniki wodza ZSRR. Nawet rząd i władze Gori, rodzinnego miasta Józefa Stalina, nie wykluczają odbudowy sześciometrowego monumentu zburzonego po wojnie z Rosją w 2008 r.

Józef Stalin (1878-1953)

Na początku stycznia na serwisie YouTube pojawiło się nagranie, na którym kilka starszych osób modli się za Stalina w pobliżu jego muzeum w Gori.

Wcześniej, w grudniu, mieszkańcy dwóch wsi na wschodzie Gruzji odsłonili pomniki „wielkiego wodza”. Były przemowy, recytacje wierszy i rozmowy o „lepszych czasach” za rządów komunistycznego dyktatora.

Niech żyje Stalin. On nas uwolnił od faszyzmu i polepszył życie Gruzinów, podczas gdy rząd Saakaszwilego nie zrobił nic prócz niszczenia gospodarczej chwały Gruzji – mówił Grisza Oniani, przedsiębiorca ze wsi Alwani.

Skąd w Gruzinach nagła sympatia do wodza Związku Radzieckiego? Po śmierci Stalina w 1953 r. i słynnym referacie Nikity Chruszczowa z 1956 r. mówiącym o wypaczeniach systemu, czystkach, łagrach oraz krytykującym kult wodza pomniki dyktatora zostały w całym ZSRR usunięte.

Wyjątkiem była Gruzja, w której Stalin się urodził w 1878 r. jako Józef Dżugaszwili. Niepozorne pomniki całych postaci, popiersia czy płaskorzeźby przetrwały w parkach i na skwerach nie tylko upadek ZSRR, ale także rewolucję róż z 2003 r. W jej trakcie Micheil Saakaszwili odsunął od władzy prezydenta Eduarda Szewardnadzego, byłego szefa radzieckiej dyplomacji. Przetrwał nawet sześciometrowy monument z brązu na głównym placu Gori.

Gori, dom w którym narodził się Stalin

Gruzja usiana pomnikami Stalina byłaby może do dziś, gdyby nie wojna w 2008 r. W ciągu pięciu dni ostatecznie straciła na rzecz Rosji Osetię Południową i Abchazję, zbuntowane od lat 90. XX w. prowincje, nad którymi i tak nie miała faktycznej władzy.

Tbilisi i Moskwa zerwały stosunki dyplomatyczne. Wiosną 2011 r. gruziński parlament uchwalił zakaz używania symboliki sowieckiej w postaci m.in. pomników, symboli, inskrypcji czy nazw ulic i parków. Zabroniono też sprawowania urzędów publicznych członkom byłej partii komunistycznej i oficerom KGB.

 Przez Świat na Fazie – Gruzja – Dom Stalina w Gori
(film świetnie obrazuje jak daleko Gruzini pielęgnują pamięć po Stalinie)

Walka Saakaszwilego z pamięcią o Stalinie

Prezydent Saakaszwili tłumaczył wtedy, że Stalin jest symbolem uzależnienia Tbilisi od Moskwy. Z kraju zaczęły znikać pomniki, najczęściej nocą, choć nastawienia wielu ludzi to nie zmieniło.

Z okazji 133. urodzin wodza ZSRR w grudniu zeszłego roku agencja AP opublikowała zdjęcia Uszangi Dawitaszwilego całującego popiersie Stalina. Pomnik stoi na dziedzińcu kamienicy należącej do Dawitaszwilego.

Większość społeczeństwa nie popiera Stalina ani jego metod. Sentyment do wodza zachował się wśród starszych osób, szczególnie weteranów II wojny światowej, a także mieszkańców rodzinnego Gori – wyjaśnia Iago Kachkachiszwili, profesor socjologii z Państwowego Uniwersytetu im. Czawczawadze w Tbilisi.

Gori – słynne miasto z Muzeum Stalina

Historycy zwracają uwagę, że uchwalenie zakazu dotyczącego symboliki sowieckiej nie pociągnęło za sobą żadnej akcji edukacyjnej. Młodych Stalin nie interesuje w ogóle, ale starsi wierzą, że wódz ZSRR wybawił nie tylko Gruzję, ale także Europę od faszyzmu (do samej Gruzji Niemcy nie dotarli).

Turystyka w Gori kwitnie

Stalin to jednak też marka turystyczna, do Gori co roku przyjeżdżają tysiące turystów. Muzeum w drewnianej chacie rodziców dyktatora powstało w 1937 r. 20 lat później otwarto cały kompleks, także hotel dla delegacji zakładowych.

Szacuje się, że w czasie rządów Stalina życie straciło kilkadziesiąt milionów osób, w tym wielu Gruzinów, ale w muzeum w Gori trudno znaleźć o tym informację. Zamiast tego turysta może prześledzić polityczną karierę dyktatora, epizod w seminarium duchownym, poczytać wiersze wodza ZSRR, obejrzeć jego maskę pośmiertną lub pamiątki od zagranicznych gości.

W 2011 r. wystawę poszerzono wreszcie o salę ofiar represji. W niewielkim pomieszczeniu pod schodami wystawiono sztandar z czasów ZSRR, zdjęcia ofiar oraz instalację przypominającą o wojnie z 2008 r. W zeszłym roku minister kultury z ekipy Saakaszwilego ogłosił nawet przemianowanie muzeum Stalina na muzeum stalinizmu, ale nie wiadomo, czy ten plan zostanie zrealizowany.

Gori- wagon Stalina w Muzeum Stalina

Premier Bidzina Iwaniszwili, którego Gruzińskie Marzenie wygrało październikowe wybory parlamentarne, jako jeden z głównych celów politycznych wyznaczył sobie poprawę relacji z Rosją. Nowy rząd nie potępił nowych monumentów stawianych Stalinowi. Minister kultury stwierdził nawet, że nie jest wykluczone sfinansowanie odbudowy monumentu w Gori (wspominają też o tym władze miasta), choć zaznacza, że sprawa musi być lepiej zbadana.

Pomniki zostały usunięte w czasach Saakaszwilego. Teraz ludzie stawiają je na znak sprzeciwu wobec prezydenta, żeby pokazać swoją siłę – wyjaśnia Nika Chitadze, politolog z Państwowego Uniwersytetu im. Czawczawadze w Tbilisi. – Demokracja w Gruzji jest jeszcze bardzo słaba i wiele osób zapewne nie rozumie konsekwencji swoich czynów.

Dodaj komentarz