Doczesne szczątki angielskiego władcy Henryka V Lancastera gotowano tak długo, aż mięśnie i tłuszcz oddzieliły się od kości. Wbrew pozorom nie chodziło jednak o akt kanibalizmu czy brak szacunku do zmarłego króla Wręcz przeciwnie.

Henryk V Lancaster przez Anglików często bywa ostatnim wojownikiem wśród władców średniowiecza. Był najstarszym synem Henryka IV i jego pierwszej żony, Marii Bohun. Na tronie zasiadł 21 marca 1413 roku (koronacja odbyła się dwa tygodnie później) po przedwczesnej śmierci ojca, który cierpiał na nieokreśloną wówczas jednoznacznie chorobę. Historycy spierają się, czy był to trąd, syfilis, czy może epilepsja.

Zwłoki gotowane w winie i occie

Nowo obwołany król cieszył się dobrym zdrowiem na tyle, że ruszył na podbój Francji. Po licznych perturbacjach, w tym jednej z najważniejszych bitew wojny stuletniej (pod Azincourt), zdołał zmusić francuskiego króla Karola VI w podpisanie traktatu pokojowego w Troyes, na mocy którego Henryk miał zostać następcą Karola. Przy okazji zdobył też żonę, ożeniono go bowiem z córką odwiecznego rywala, Katarzyną.

Zdrowie dopisywało mu tylko do momentu, kiedy latem 1422 roku nagle zachorował. Jego stan pogarszał się w szybkim tempie. W końcu, zaledwie dwa miesiące przed śmiercią swojego teścia, Henryk V zmarł w zamku Vincennes. Ponoć zanim oddał ostatnie tchnienie, zdążył jeszcze powiedzieć: „Gdyby Bóg pozwolił mi dożyć starości i zakończyć wojnę z Francją, zdobyłbym Ziemię Świętą”. Bóg jednak nie był tak łaskawy – 31 sierpnia w wieku zaledwie 35 lat angielski władca zmarł.

Bitwa pod Azincourt, źródło: Wikipedia

Zważywszy na poziom średniowiecznej medycyny (i notoryczny brak higieny) w zasadzie nie było w tym nic dziwnego. Ze współczesnego punktu widzenia szokujące jest natomiast to, co po śmierci króla zrobiono z jego ciałem. Jennifer Woodward relacjonuje:

„Ciało potraktowano techniką mos teutonicus: zostało poćwiartowane, następnie gotowano je w winie i occie do momentu, aż tłuszcz i mięśnie oddzieliły się od kości.

Zazwyczaj jeśli ktoś szlachetnie urodzony umierał za granicą, do Anglii odsyłano jedynie kości, podczas gdy tkanki miękkie grzebano na miejscu. Jednak w przypadku Henryka zarówno szkielet, jak i resztę ciała zapieczętowano w ołowianej skrzyni wraz z dużą ilością wonnych przypraw, po czym przetransportowano z powrotem do ojczyzny, by pochować je w opactwie westminsterskim.”

Henryk V Lancaster źródło: Wikipedia

Makabryczny rytuał pogrzebowy

Wszystko dlatego, że Henryk zmarł w dalekiej odległości od Angli i w dodatku przed końcem upalnego lata. W takich okolicznościach nie było możliwości transportowania zwłok w sposób tradycyjny. Niestety na miejscu nie przebywał akurat żaden balsamista, zdecydowano się na zastosowanie (trzeba przyznać) dość nietypowej metody.

Co ciekawe, rytuał mos teutonics nie był w tych czasach jakoś szczególnie rzadki. Sytuacja była nadzwyczajna i wymagała nadzwyczajnych metod.

Przetransportowanie ciała w takich warunkach było niemożliwe. Gdyby do tego dopuszczono sprawa zakończyła by się skandalem a osoby za to odpowiedzialne usłyszały by wyrok śmierci.

Ćwiartowanie zwłok miało przyśpieszyć proces gotowanie i konserwacji zwłok. Wrzucenie całego ciała władcy równało by się z brakiem szacunku. Czas naglił i należało jak najszybciej przetransportować króla do swojej ojczyzny.

Z drugiej strony przewożenie ciał w całości było nie tylko uciążliwe a nawet niemożliwe, ale i skrajnie niehigieniczne. I choć z tym ostatnim średniowieczni ludzie bywali na bakier, to od podobnych ekspedycji odstraszały ich chociażby wątpliwe walory zapachowe… Czasem więc trzeba było sięgnąć po ostateczne środki. W ten sposób potraktowano na przykład doczesne szczątki króla Ludwika IX, który zmarł w 1270 roku w Tunisie podczas ostatniej wyprawy krzyżowej. Metodę mos teutonics upodobali sobie jednak przede wszystkim władcy niemieccy – Anglicy i Francuzi woleli budzące mniej kontrowersji balsamowanie. Inna rzecz, że – jak pokazuje historia Henryka V – po śmierci nie mieli już wpływu na decyzję innych tym samym sprawowanie swojej posługi dla kraju.


Leave a Reply