Światowi przywódcy, którzy zginęli z rąk zamachowców. Liderem w rankingach światowych są Stany Zjednoczone. Dokonano prawie stu prób zamachu na kandydatów na prezydenta i urzędujących prezydentów z czego cztery były skuteczne. Oto lista przywódców, którzy zakończyli swoją karierę w wyniku zamachu.

Zamach na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Gabriela Narutowicza

Zamach na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Gabriela Narutowicza
Gabriel Narutowicz – pierwszy prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Prezydent Gabriel Narutowicz uczestniczył w otwarciu dorocznego Salonu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Podczas zwiedzania wystawy w sali nr 1 Niewiadomski oddał do Narutowicza z małej odległości trzy strzały z rewolweru, powodując natychmiastową śmierć prezydenta.

Zamachowiec poddał się bez oporu, został uwięziony i postawiony przed sądem. 30 grudnia 1922 skazano go na karę śmierci za dokonanie zamachu na życie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrok wykonano przez rozstrzelanie 31 stycznia 1923.

Prezydent Narutowicz pełnił funkcję Prezydenta RP przez pięć dni.

Zamach na Johna F. Kennedy’ego 

Zamach na Johna F. Kennedy’ego

Myśląc o reelekcji w 1964 roku, Kennedy zaplanował podróż po stanach zachodnich i południowych, by zapewnić sobie poparcie. Najbardziej istotna dla niego była wizyta w Teksasie, który posiadał dużą reprezentację w Kolegium Elektorów. 21 listopada odwiedził San Antonio, Houston i Fort Worth. We wszystkich miastach został ciepło przyjęty, jednak następnego dnia miał wizytować w Dallas, które było nazywane „Miastem Nienawiści”.

Konserwatywna prasa oskarżała prezydenta o zdradę i sympatie komunistyczne. W czasie przejazdu przez Ross Avenue w stronę Dealey Plaza kawalkada limuzyn prezydenta i gubernatora Johna Conally’ego została ostrzelana około godziny 12.30. Kennedy został trafiony w szyję i w głowę; Conally także został ranny. Zaraz potem samochody skierowały się do Parkland Hospital, gdzie tuż po godzinie 13.00 orzeczono śmierć prezydenta. Ostatniego namaszczenia udzielił mu ksiądz Oscar Hubert z kościoła Trójcy Świętej w Dallas. Kennedy został pochowany 25 listopada na Cmentarzu Narodowym w Arlington.

Moment zamachu na Prezydenta Kennedy’ego

Kilka godzin po zamachu aresztowano Lee Harveya Oswalda, którego oskarżono o zabójstwo prezydenta. Dwa dni później Oswald został zastrzelony przez Jacka Ruby’ego w piwnicy komisariatu policji. W celu wyjaśnienia śmierci Kennedy’ego powołano specjalną komisję, pod przewodnictwem prezesa Sądu Najwyższego, Earla Warrena. 24 września 1964 roku komisja opublikowała raport, stwierdzający, że pomysłodawcą i jedynym zamachowcem był Lee Harvey Oswald. Krytyka, jakiej poddano raport, spowodowała, że W 1976 roku Izba Reprezentantów powołała drugą komisję. Po trzech latach komisja stwierdziła, że zamachowcem był Oswald, ale istniał także drugi, niezidentyfikowany strzelec. Raport komisji głosił także, że prezydent padł ofiarą spisku, lecz nie wymieniał mocodawców zamachowców, wykluczając jedynie udział Związku Radzieckiego. Na temat śmierci Kennedy’ego powstało także wiele teorii alternatywnych.

Śmierć Abrahama Lincolna

Śmierć Abrahama Lincolna
Prezydent Abraham Lincoln 5 lutego 1865 roku

14 kwietnia 1865 roku prezydent Lincoln i generał Grant z małżonkami mieli wziąć udział w spektaklu Toma Taylora „Nasz amerykański kuzyn”. Ponieważ Grantowie nie mogli w nim uczestniczyć, zaproszenie przyjął major Henry Rathborne wraz z przybraną siostrą. Po godzinie 22 do niestrzeżonej loży prezydenckiej wtargnął 26-letni aktor John Wilkes Booth, który gorąco popierał niewolnictwo. Trzymając w rękach pistolet i sztylet, strzelił Lincolnowi w tył głowy, a majora Rathborne’a dźgnął w ramię, a następnie zeskoczył na scenę i powiedział: „sic semper tyrannis” (łac. „tak to się zawsze dzieje tyranom”). Rannego prezydenta przeniesiono do pobliskiego pensjonatu Williama Petersona, lecz nie było możliwości udzielić pomocy Lincolnowi. Prezydent zmarł po godzinie 7 rano, 15 kwietnia 1865 roku. Został pochowany w rodzinnym mieście Springfield.

Zdaniem jego biografa i przyjaciela Williama Herndona Lincoln cierpiał już wówczas na zaawansowane powikłania na skutek długotrwałego, źle leczonego syfilisu i mógłby nie dożyć do końca kadencji.

James Garfield, dwudziesty prezydent USA

James Garfield, dwudziesty prezydent USA
Prezydent James Garfield w latach 70. XIX wieku

2 lipca 1881 roku na waszyngtońskim dworcu kolejowym Garfield został dwukrotnie postrzelony w plecy przez Charlesa Guiteau. Wcześniej Guiteau zabiegał u prezydenta o stanowisko konsula we Francji, lecz Garfield odmówił. Potem kilkakrotnie usiłował się dostać do Białego Domu, lecz został siłą z niego usunięty, co spowodowało chęć zemsty na prezydencie.

Ranny Garfield spędził dwa miesiące w łóżku, podczas gdy lekarze bezskutecznie usiłowali zlokalizować kulę, która utkwiła w ciele prezydenta. 6 września, na własną prośbę, został przewieziony nad morze, wdała się jednak infekcja i James Garfield zmarł 19 września 1881 roku w Elberon.

Zamach na Williama McKinleya

Zamach na Williama McKinleya
Prezydent William McKinley

Po powrocie z podróży po kraju, McKinley planował wygłosić przemówienie na Wystawie Panamerykańskiej w Buffalo, 5 września 1901[18]. Dzień po wystąpieniu odbył podróż do wodospadu Niagara, a następnie powrócił do tzw. Świątyni Muzyki w Buffalo, gdzie miał się spotkać z mieszkańcami.

Podczas spotkania został postrzelony przez Leona Czolgosza, Amerykanina polskiego pochodzenia, który uważał, że McKinley jest winny powszechnej niesprawiedliwości społecznej. Prezydent otrzymał dwa strzały w brzuch i pierś i został szybko przeniesiony do pobliskiego szpitala. Po opatrzeniu rany brzucha, lekarze mieli nadzieję że McKinley wyzdrowieje, zwłaszcza że stan jego zdrowia się polepszył. Jednak tydzień później rozwinęła się gangrena i 14 września prezydent zmarł.

Udany zamach na prezydenta Egiptu Anwara Sadata

Udany zamach na prezydenta Egiptu Anwara Sadata

Zamachu dokonano 6 października 1981 roku, podczas parady z okazji rocznicy przekroczenia przez egipską armię Kanału Sueskiego w czasie wojny Jom Kippur. Prezydent siedzący na trybunie honorowej, w towarzystwie wiceprezydenta Mubaraka oraz ministra obrony Abd al-Halima Abu Ghazali, był chroniony przez osobistych ochroniarzy i gwardię. Zamachowcy zdołali dostać się do jednej z ciężarówek wojskowych uczestniczących w paradzie w zastępstwie urlopowanej przez Istambulego załogi pojazdu. W momencie, gdy uwaga obserwatorów skupiona była na pokazach lotnictwa, ciężarówka zatrzymała się przed trybuną honorową. Zamachowcy obrzucili ją granatami i oddali serię strzałów z broni automatycznej w kierunku prezydenta i towarzyszących mu osób. Zginęło sześć osób, dwadzieścia osiem (w tym wiceprezydent Mubarak) odniosło rany. Anwar as-Sadat zmarł wskutek odniesionych ran po kilku godzinach od zamachu.
Następcą as-Sadata został dotychczasowy wiceprezydent Husni Mubarak. Wbrew planom zamachowców, zabójstwo prezydenta nie zapoczątkowało ogólnokrajowego powstania, jedynie w Asjucie doszło do krótkotrwałego, łatwo stłumionego przez wojsko wystąpienia islamistów. Zamachowcy z 6 października zostali osądzeni, skazani na śmierć i rozstrzelani.

Zabić cara Aleksandra

Zabić cara Aleksandra
Dopiero siódma próba zabicia cara Aleksandra II zakończyła się powodzeniem.

Polowanie na Aleksandra II stanowiło zwieńczenie fali terroru wywołanej przez organizacje narodnickie. Przeprowadzono na niego aż siedem zamachów, z których jeden uwzględniał wysadzenie w powietrze petersburskiej siedziby carów! Władca miał dużo szczęścia – uniknął śmierci aż sześć razy. Dopiero 13 marca 1881 doszło do skutecznej próby zabójstwa.

Car jechał do Pałacu Zimowego, kiedy Nikolaj Rysakow wrzucił do karety bombę. Aleksander II ocalał, lecz chwilę później, kolejny wybuch dokończył dzieła. Drugim zamachowcem okazał się Polak, Ignacy Hryniewiecki.

Zabójstwo cara było dla Rosji brzemienne w skutki – choć nie takie, jakie zakładali sprawcy. Zamiast wywołać w kraju falę jeszcze intensywniejszego sprzeciwu wobec władzy, osiągnęli oni dokładnie odwrotny efekt: stagnację. Następca Aleksandra II, Aleksander III odrzucił planowane przez ojca reformy i zaostrzył jeszcze represje społeczne.

Również Królestwo Polskie, w którym nominalnie rządził, tyko na tym straciło. Nowy car położył nacisk na dominację języka rosyjskiego, jednocześnie dyskryminując polski. Obiektem prześladowań stali się również Żydzi. Zabójstwo Aleksandra II przeszło do historii jako akt bezmyślnego terroru, powodowanego nie ideologią, a… politycznym ogłupieniem.

Zabójstwo Cezara

Zabójstwo Cezara
Zabójstwo Cezara, mal. Vincenzo Camuccini (1805)

Na czele opozycji wobec Cezara stanął Gajusz Kasjusz Longinus i Marek Juniusz Brutus. Longinus był związany wcześniej z obozem Pompejusza, po klęsce pod Farsalos poddał się Cezarowi, jednak nadal głośno wyrażał wobec niego swoją niechęć. Odmiennie Brutus – był przyjacielem dyktatora, ale z upływem czasu zaczął go nienawidzić, choć właśnie, z łaski Cezara, został pretorem.

Cezara ostrzegano przed możliwością zamachu na jego życie. Jednak on zawsze podchodził do tego z dystansem, twierdząc, że żyłby cały czas w obawie, gdyby ciągle otaczała go straż przyboczna. Był przy tym pewny, że nikt nie odważy się na dokonanie zamachu, gdyż wywoła to kolejną wojnę domową. Na domiar planował wyprawę na Wschód, która miała się rozpocząć 18 marca 44 roku p.n.e. 15 marca 44 roku p.n.e., w dniu idów marcowych, Cezar omal nie pokrzyżował planów skrytobójców. Żona błagała go, aby pozostał w domu, bowiem tej nocy męczyły ją krwawe koszmary. Cezar niechętnie, ale chciał się przychylić do jej próśb, jednak wizytujący jego dom wysłannicy zamachowców przekonali go do wyjścia na obrady senatu[58].

Przybywszy do portyku teatru Pompejusza, sali przeznaczonej na zebrania senatu, Cezar zajął miejsce w swym krześle kurulnym. Wówczas podszedł doń Tiliusz Cymber, prosząc o łaskę dla wygnanego brata, a za nim zaczęli podchodzić inni spiskowcy. Cezar rozdrażniony tą natarczywością, próbował wstać, ale wtedy Cymber ściągnął mu togę, co miało być umówionym znakiem ataku dla wszystkich. Pierwszy cios zadał Publiusz Serwiliusz Kaska, jednak uderzenie było za słabe. Cezar odpłacił się mu ugodzeniem rylca w ramię, jednak wtedy posypały się na niego (wedle tradycji) 23 ciosy zadane sztyletami. Ostatni cios, zadany ręką Brutusa, którego Cezar uważał za przyjaciela, okazał się śmiertelny po którym padł, zakryty własną togą, u stóp posągu Pompejusza, swego dawnego stronnika i wroga.

Skrytobójcy, którzy nie mieli żadnych planów, rozbiegli się. Zaskoczony i zdezorientowany lud pobudziła wzruszająca i porywająca pogrzebowa mowa Marka Antoniusza i obróciła Rzym przeciwko zamachowcom. Wydano nakaz ścigania ich. W ciągu kilku lat wszyscy z nich ponieśli śmierć, w bitwie lub z własnej ręki. Żaden z wykonawców zamachu nie zmarł z przyczyn naturalnych. Longinus i Brutus popełnili samobójstwo w roku 42 p.n.e.

Cezar nie zdążył więc wypełnić planów podboju Daków i Partów. W swym testamencie Cezar ustanowił swoim spadkobiercą Oktawiana, wnuka swej siostry, Julii.

Dodaj komentarz