W Korei Północnej rozstrzelano mężczyznę, który miał być nosicielem koronawirusa, donoszą zachodnie agencje informacyjne. Mężczyzna miał złamać warunki kwarantanny i stać w kolejce do sklepu.

Oficjalnie władze KRLD zaprzeczają, że w tym kraju występuje koronawirus. Nieoficjalnie zanotowano tam trzy takie przypadki. Jednym z nosicieli mógł być urzędnik, który zajmował handlem zagranicznym. Wrócił z Chin. Jaki informują południowokoreańskie media, trafił natychmiast do specjalnej kwarantanny.

Zakaz styczności z innymi ludźmi jednak złamał, opuścił dom o udał się do sklepu. Został szybko zidentyfikowany przez policję i aresztowany. Stanął przed sądem i został skazany na śmierć za złamanie przepisów dotyczących walki z koronawirusem oraz narażenie innych na zarażenie. Wyrok został wykonany przez rozstrzelanie.

Kim Dzong Una z siostrą (2018)

Metody Kim Dzong Una, rządzącego Koreą Północną stosowane były też w innych krajach, tyle że… w średniowieczu. Eliminowanie chorych na choroby zakaźne znane jest od starożytności. Trędowaci musieli żyć poza miastami, wsiami. W średniowiecznej Europie były dla nich leprozoria, z których wyjście karano śmiercią. Tak też było gdy panowała dżuma – zabijano okna i drzwi w domach, w których byli chorzy.

Kim Dzong Una nie pierwszy raz sięga po radykalne metody, przed dwoma laty, w lutym, dyktator nakazał rozstrzelać ministra obrony narodowej, swojego wuja Hyon Yong-chola. Został skazany na śmierć przez rozstrzelanie. Ale nie przez pluton egzekucyjny, ale pociskiem armatnim.

Korea Północna jest od 70 lat dyktaturą, rządzoną przez dynastię Kimów. Pierwszy był Kim Ir Sen, twórca mętnej teorii Dżucze, sprowadzającej się do idei samowystarczalności państwa. Z tym się łączą anegdoty o Wielkim Przywódcy. Np. pewnej nocy Kim Ir Sen chcąc ulżyć swemu narodowi w ciężkiej pracy wymyślił ciężarówkę.

Jego syn Kim Dzong Il lubił zachodnie filmy, wyświetlane oczywiście tylko dla niego. A Kim Dzong Un uwielbia koszykówkę, którą polubił w szkole, w Szwajcarii.

Leave a Reply