Dzięki pracom ekshumacyjnym prowadzonym w latach dziewięćdziesiątych XX wieku udało się wydobyć korespondencję z dołów śmierci w Charkowie i Miednoje, którą zabici mieli przy sobie w chwili egzekucji. Mimo kilkudziesięciu lat spoczywania w grobach część z niej jest nadal czytelna, pozostała do odczytania wymagała pomocy specjalistów z zakresu kryminalistyki. Korespondencja pochodzi przede wszystkim z terenów RP zaanektowanych przez Związek Radziecki w ramach traktatu Ribbentrop – Mołotow. Przechowywana jest obecnie w zbiorach Muzeum Katyńskiego.

W listach (kartkach) wysyłanych do i z obozów jenieckich uderza niewielka ilość narzekania na swoje położenie. Na wieki pozostanie tajemnicą, w jakim stopniu wynikało to z rygorów cenzury, a w jakim z troski o to, by nie martwić bliskich. Wydaje się, że to drugie co najmniej na równi z pierwszym. Podobną rzeczowość zauważyć można w listach z czasów Powstania Warszawskiego, podczas którego cenzura nie obowiązywała piszących. Jeżeli już to w zapiskach pojawiają się zdawkowe przekazy, że „nerwy odmawiają posłuszeństwa”, czy też „całujemy, choć życia strasznie ciężkie i smutne”. Bardzo dużo jest natomiast rzeczowych informacji o stanie zdrowia, zmianie adresu, miejscu pracy, otrzymaniu lub nieotrzymaniu wiadomości, zapytań o sytuację innych… Czasem aż trudno uwierzyć, że listy te pochodzą z czasów wojny.

W korespondencji zamiast narzekań odnajdujemy za to dużo tęsknoty i ciepła:

„List Twój otrzymałam 18/1 (czytaj 18 stycznia) cały nasz dom z wielkiej radości płakał a Oleś kszyczał pokaż tatkę. Tęsknimy okropnie”.

„Kochany tatusiu całuję Cię serdecznie.

Bronio.

Kochany tatusiu całujemy Cię

Mamusia i maleńki Olesio”.

Kochany (…) atusiu!

Ci(…) się bardzo, że mogę (…)

w swoje imieniny do ciebie

tatusiu napisać. Jestem

zdrów. Czekam na Ciebie tatusiu

z upragnieniem. Jesteśmy

w domu, Mamusia jeździ i

jest nam dobrze. Tylko brak

nam jest Ciebie Tatusiu.

Amisa jeszcze

Mamy.

Na zdjęciu: list Franciszka Władysława Marczaka, fot. pamiec.pl
Drogi tatuniu

Materiały pochodzą z książki pt. “Korespondencja wydobyta z dołów śmierci Charkowa i Miednoje. Ze zbiorów Muzeum Katyńskiego”.

Leave a Reply