W czasie II wojny światowej na Pacyfiku zatopiono statek. Uratowali się tylko czterej marynarze. Trzymając się resztek rozbitej łodzi ratunkowej, dryfowali po oceanie. Gdy na horyzoncie pojawiły się rekiny, stracili wszelka nadzieję. Nagle przypłynęły delfiny, które odgoniły drapieżniki, a potem na grzbietach doholowały ludzi do brzegu. Podobnych historii z delfinami zdarzyło się wiele.

Słynne gęsi kapitolińskie krzycząc w porę obudziły strażników i ocaliły starożytny Rzym. Papuga Coco podczas pierwszej wojny ostrzegała ludzi:zawsze na pół godziny przed nieprzyjacielskim nalotem darła się wniebogłosy.

Podczas II wojny pewna kaczka uratowała mieszkańców Freiburga. Przed największym alianckim nalotem na miasto podniosła dziki wrzask. Biegała po parku i darła się w nieprzytomnie. Ludzie dobrze zrozumieli jej krzyki i ukryli się w schronach. Sama kaczka zginęła podczas nalotu, ale po wojnie wdzięczni mieszkańcy postawili jej pomnik.

Z poddasza wiedeńskiego Pałacu Sprawiedliwości pewnego dnia odleciały wszystkie gołębie. Następnego ranka zawalił się pałacowy dach..

Gdy szczury opuszczały statek – wiadomo, że z pewnością zatonie. Jeśli uciekają z miasta , czeka je jakiś kataklizm – trzęsienie ziemi, wielka powódź lub pożar.

Myszy też maja jasnowidzenia! Pewna luksusowa rezydencja na Manhattanie jakoś nie miała szczęścia do właścicieli. Pierwszy popełnił samobójstwo, drugi zmarł na atak serca, trzeci zginął w katastrofie lotniczej. Za każdym razem, na parę dni przed śmiercią właściciela, służący obserwowali, jak stado myszy w pospiechu opuszczało dom. Czyżby przeczuwały by śmierć?

Wiele zwierząt potrafi w niewytłumaczalny sposób przewidzieć nadchodzące klęski żywiołowe. W Kansas pewna kotka urodziła cztery kocięta i opiekowała się nimi w stodole. Kilka dni później farmer zauważył, że jeden kociak zniknął,a otem każdego kolejnego dnia ubywało po jednym. W nocy huraganowy wiatr przewrócił stodołę jak domek z kart. Okazało się, że kotka pracowicie przenosiła swoje dzieci na inną farmę, kilka kilometrów dalej. Tamta stodoła ocalała podczas wichury i kocia rodzina była bezpieczna.

Kiedy wybuch wulkanu zniszczył miasto Saint Pierre na Martynice, wśród zgliszczy odnaleziono tylko jednego kota! Reszta zdążyła uciec z miasta przed katastrofą. Znawcy twierdzą, że trzęsienie ziemi można przewidzieć. Wystarczy uważnie przeczytać gazetę! Parę dni przed klęskom pojawia się znacznie więcej anonsów o zaginionych zwierzętach. Najwyraźniej przeczuwają trzęsienie ziemi i uciekają z domu. Najnowsza aparatura nie pozwala dokładnie przewidzieć ani daty,a ni siły wstrząsu . Lepiej już obserwować zwierzęta, tak jak od wieków robią to Chińczycy. Okazuje się ze najszybciej szczury i opuszczają zagrożony teren nawet miesiąc przed wstrząsem. Kilka dni przed „godziną zero” wypływają na powierzchnię niektóre ryby głębinowe, a kraby uciekają na brzeg. Przed kataklizmem agresywne i bardzo niespokojne staja się tez zwierzęta domowe i w ogrodach zoologicznych. Na przykład pandy trzymają się łapkami za łepki i wyją!

Przed trzęsieniem ziemi w Kalabrii pojawiły się kłębowiska żmij, a konie pewnego farmera zerwały się z uwięzi i uciekły ze stajni. Zresztą dzięki temu przeżyły, bowiem budynek stajni został zmieciony z powierzchni ziemi.

Nam na szczęście nie zagrażają trzęsienia ziemi ani wybuchy wulkanów, ale i tak możemy wiele nauczyć się od zwierząt. Jaskółka wysokością lotu przepowiada zmiany pogody,a bocian jest doskonałym radiestetą. Komu uwije gniazdo na dachu, ten może być pewien, ze pod domem nie biegną szkodliwe cieki. W mieszkaniu warto obserwować ulubione miejsce psa i kota i nie stawiać tapczanu tam , gdzie najchętniej sypia kot – on uwielbia promieniowanie żył wodnych! Dobrze kierować się gustem psa , który zdecydowanie unika tego promieniowania.

Leave a Reply