Zwierzęta rozpoczęły podróże już w trakcie pierwszych lotów w przestrzeń kosmiczną prowadzonych przez Amerykanów w latach 40. i na początku 50. XX wieku.

– Już wówczas, dzięki lotom balonowym i pomiarom wykonywanym na ziemi, wiedziano o istnieniu promieniowania kosmicznego. Nie było tylko wiadomo, jak duże jest to promieniowanie i czy nie zniszczy życia.

Albert I (fotografia pochodzi z książki „Animals in Space: From Research Rockets to the Space Shuttle”)

Aby to sprawdzić, naukowcy rozpoczęli od wysłania w kosmos nasion roślin i drobnych owadów. Były to muszki owocowe, które w 1948 r. wystrzelono z poligonu rakietowego White Sands za pomocą rakiety V2. Kapsuła dotarła na wysokość 106 km (czyli powyżej pułapu 100 km nad powierzchnią Ziemi, uznawanego za początek przestrzeni kosmicznej), po czym – jak donosił raport NASA – spadła na ziemię. Owady przygodę przeżyły.

Kotka Felicette (fotografia pochodzi z książki „Animals in Space: From Research Rockets to the Space Shuttle”)

Rozochoceni specjaliści od rodzącej się astronautyki postanowili pójść dalej i wysłać w przestrzeń kosmiczną pierwsze małpy naczelne. Skonstruowano kapsułę, w której zwierzę miało być wyniesione w górne granice atmosfery, a następnie opaść na ziemię. Niestety, cztery pierwsze rezusy nafaszerowane środkami uspokajającymi straciły życie w wyniku wybuchu rakiety podczas startu albo zderzenia kapsuły z ziemią. Dopiero w 1951 r. krótki i niezbyt wysoki lot przeżyły dwa makaki, które poleciały rakietą na wysokość 62 km i w stanie nieważkości przebywały około dwóch minut.

Miss Sam (fotografia pochodzi z książki „Animals in Space: From Research Rockets to the Space Shuttle”)

Przez kilka kolejnych lat w kosmos latała cała menażeria. Ponad 50 lotów przeprowadził instytut badawczy Aeromedical Field Laboratory. Jak opisują Colin Burgess i Chris Dubbs w książce „Animals in Space: From Research Rockets to the Space Shuttle”, lot AMFL 46 z 1954 r. był jednym z najambitniejszych. „Na pokładzie satelita miał suchą kukurydzę i owies, 3 małpy, 11 białych myszy, 31 czarnych myszy, nasiona rzodkwi, 1 szczura, kilka kawałków ludzkiej skóry i 19 zapłodnionych jaj kurzych”. Po powrocie ładunku na ziemię w raporcie zapisano lakonicznie: „Większość zwierząt jest w satysfakcjonującym stanie”. Okazało się więc, że promieniowanie kosmiczne nie działa destrukcyjnie na organizmy zamknięte w kapsule.

Smutny los Łajki

3 listopada 1957 r. na pokładzie Sputnika 2 umieszczono Łajkę, niewielkiego kundelka znalezionego na moskiewskiej ulicy. Zwierzę od początku było skazane na zagładę. Rosjanie bowiem, spiesząc się z wprowadzeniem planu w życie, nie mieli czasu na opracowanie metody sprowadzenia kapsuły z powrotem na Ziemię. Pies wraz z całą aparaturą miał dotrzeć na orbitę – reszta była już nieważna. Początkowo propaganda radziecka twierdziła, że Łajka przeżyła na orbicie kilka dni. Podawano fałszywe odczyty z czujników monitorujących stan zdrowia zwierzęcia, które rzekomo wskazywały na to, że znakomicie znosi ono lot i nieważkość. Ogłoszono, że po kilku dniach udanego eksperymentu pies został uśmiercony – automatyczny dozownik podał mu zatrutą karmę.

Łajka

Prawdę o locie Łajki ujawniono dopiero w 2002 r. Zrobili to sami Rosjanie na World Space Congress w Teksasie. Jak relacjonowało BBC, pracownik moskiewskiego Instytutu Problemów Biologicznych Dmitrij Małaszenkow powiedział, że od satelity nie odczepiła się rakieta nośna, co spowodowało dramatyczny wzrost temperatury we wnętrzu maszyny. W efekcie Łajka, umieszczona w ciasnej klatce uniemożliwiającej poruszanie się, przeżyła zaledwie kilka godzin po starcie. Przyczyną jej śmierci było przegrzanie i panika. Czujniki umieszczone na ciele zwierzęcia wskazały, że puls po starcie wzrósł aż trzykrotnie!

Biełka i Striełka (fotografia pochodzi z książki „Animals in Space: From Research Rockets to the Space Shuttle”)

Lepszy los spotkał psy Biełkę i Striełkę, kolejne symbole radzieckiego postępu kosmicznego. Wyruszyły na orbitę okołoziemską trzy lata po Łajce, w 1960 r. na pokładzie satelity Sputnik 5. Zwierzęta udało się sprowadzić na ziemię po locie trwającym 24 godziny. Pobyt w stanie nieważkości dowiódł, że brak grawitacji powoduje problemy z błędnikiem. Jeden pies dostał z tego powodu w czasie lotu rozstroju żołądka. Poza tym wróciły w doskonałym zdrowiu.

Szympans w kosmosie

Amerykanie szybko odpowiedzieli na wyzwanie, wysyłając w kosmos najbliższego krewnego człowieka – szympansa. W styczniu 1961 roku rakieta Mercury-Redstone wyniosła na wysokość 250 km kapsułę z ubranym w ochronny kombinezon szympansem Hamem. Podróż trwała kwadrans, z czego zwierzę sześć minut przebywało w stanie nieważkości. Mimo to utrzymało kontakt ze stacją kontrolną na Ziemi i poprawnie wykonywało wyuczone wcześniej zadania. Przygoda była jednak dla Hama wielką traumą, o czym świadczyć może to, że zwierzę za żadne skarby nie dało się później posadzić w kapsule, nawet ciągnięte do niej przez kilku silnych ludzi.

Ham przywitany przez dowódcę załogi krążownika USS Donner po udanym locie w kosmos

Był to na szczęście początek końca eksperymentów z wysyłaniem w kosmos dużych zwierząt. Od lat 70., po pierwszych lotach kosmicznych człowieka oraz powstaniu na Ziemi symulatorów idealnie imitujących warunki panujące na orbicie, agencje kosmiczne coraz rzadziej decydowały się wysyłać misje biologiczne z psami czy małpami (choć jeszcze w tym roku małpę wysłali w kosmos Irańczycy).

Nie oznacza to, że badania nad zwierzętami w kosmosie się zakończyły. Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) cały czas prowadzi się kilka eksperymentów z zakresu kosmicznej biologii.

Biełka i Striełka poleciały w Kosmos
Biełka

Zwłoki psów zachowano – wypchana Biełka jest eksponowana w Moskwie, a Striełka stała się atrakcją objazdowej wystawy kosmonautycznej. Striełka urodziła również sześć szczeniąt. Nikita Chruszczow przesłał jedno z nich, Puszynkę, prezydentowi J.F. Kennedy’emu jako prezent dla jego córki Caroline Kennedy.

Striełka

Leave a Reply