U nas te przełomowe momenty w życiu świętujemy niezależnie od wieku tradycyjnie, zwykle hektolitrem alkoholu, jednak na całym świecie można znaleźć kilka miejsc, gdzie odprawiają przy tej okazji nieco bardziej wyrafinowane rytuały. Oto kilka tych zupełnie przedziwnych.

1. Prawie bungee

Wchodzący w dorosłość chłopak, któremu przyszło urodzić się na wyspie Vanuatu i przynależeć do jednego z tamtejszych plemion, musi publicznie udowodnić swoją odwagę
Wspiąwszy się na mało stabilną trzydziestometrową konstrukcję i przywiązawszy sobie do nóg sznur, wykonuje skok. Jeśli lina została dobrze wymierzona, to lot młodzieńca zakończy się tuż przy ziemi. Prawdę mówiąc, skoki te nie mają zbyt dużo wspólnego z bezpiecznym bungee – sznur użyty w tej ceremonii nie jest elastyczny, więc oprócz groźby roztrzaskania sobie głowy o ziemię, śmiałek musi liczyć się z możliwością paskudnego uszkodzenia kończyn dolnych.

2. Rytualny homoseksualizm

Nie, nie jest to rytuał inicjujący początek kariery w porno biznesie. Chłopcy z plemienia Etoro (Papua Nowa Gwinea ), biorący udział w ceremonii wejścia w dorosłość muszą przejść dość długą homoseksualną inicjację. O co chodzi? Otóż, według tradycji tego liczącego sobie 400 osób ludu męska, siła witalna i mądrość drzemie w jego nasieniu. Doświadczeni mężczyźni muszą więc „przekazać” tę wiedzę swym młodym współplemieńcom w sposób „oralny” (nie, nie „mówiony”). Taki proces trwa kilka lat, po których młodzieniec sam będzie mógł swą życiową mądrością podzielić się z kolejnym pokoleniem.

Inicjacja homoseksualna, Papua Nowa Gwinea - WP Turystyka

3. Rzut noworodkiem

Grishneshwar to indyjska świątynia poświęcona bogu Sziwie. Do urzędujących w tym miejscu kapłanów często przychodzili młodzi rodzice, prosząc o nietypową przysługę. Aby zapewnić szkrabowi szczęście, zdrowie i inteligencję duchowny wspinał się na czubek piętnastometrowej wieży i stamtąd wyrzucał małolata. Podczas zrzutu dziecko ratowali mężczyźni, którzy czekali na dole z rozłożoną płachtą materiału. Młody lądował więc miękko i zanim zdążył wydać z siebie jęk niezadowolenia, znów trafiał do rąk kochających rodziców. Podobno w ciągu kilkusetletniej tradycji ciskania noworodkami, do dziś nie przytrafił się jeszcze żaden wypadek.

Sıradışı Yanlarıyla Duyanları Bir Hayli Şaşırtacak 15 İlginç ...

4. Bieg po bydle

Hamerski skok - www.kalejdoskopzycia.pl

Kolejny rytuał przejścia, w którym dorastający młodzieniec, ku radości plemiennej starszyzny, musi robić rzeczy dość dziwne. Tym razem nieszczęśnikami są chłopcy z etiopskiego plemienia Harmar. Aby zostać uznanym za pełnoprawnego mężczyznę, osoba biorąca udział w ceremonii musi nago przebiec po grzbietach wysterylizowanych krów i wykastrowanych byków.

ONA I ON w Etiopii - Północ Południe Relacje Etiopia 10

5. Z patykiem na lwa

Faceta mierzącego do lwa ze strzelby nazwać możemy tchórzem, nawet jeśli zdarzają się przypadki, że lekko draśnięty zwierz rzuci się swemu oprawcy do gardła. A co ma powiedzieć taki młody wojownik z plemienia Masajów, który aby potwierdzić swoją męskość ubić musi taką bestię za pomocą dzidy? Dziś to już raczej wspomnienie dawnej tradycji – lwy są pod ochroną, a okazyjne dawanie im wycisku związane jest raczej z ochroną bydła, na które zwierzęta te polują.

6. Aborygeńska włóczęga

Młody Aborygen aby przejść test swojej gotowości do uzyskania praw pełnoprawnego mężczyzny zsyłany jest na tułaczkę po niegościnnych australijskich pustkowiach. W czasie tym śmiałek skazany jest tylko i wyłącznie na siebie. Po sześciu miesiącach samotności, młodzieniec witany jest z szacunkiem należnym prawdziwemu wojownikowi.

7. Ciężki los kobiet Uaupes

Tym razem sprawa dotyczy rytuału poprzedzającego wejście w dorosłość młodych kobiet z brazylijskiego plemienia Uaupes. Dziewczyna zamknięta zostaje w odosobnieniu na cały miesiąc. Przez ten czas dostaje jedynie wodę i odrobinę chleba. Żeby tego było mało, po trzydziestu dniach dziewczę rozbierane jest do naga i okładane kijami. Ujmą na honorze najbliższej rodziny jest wymierzanie niezbyt mocnych uderzeń. Ciosy zadawane są aż do momentu, kiedy ofiara straci przytomność… lub wyzionie ducha. Jeśli przeżyje chłostę, czynność ta powtarzana jest jeszcze trzy razy.

8. ..i tych z peruwiańskiego plemienia Iquito

Dziewczęta, którym przyszło urodzić się wśród Indian z rejonu amazońskiego Iquitos, muszą przejść przez potworny rytuał przypominający ten praktykowany przez najbardziej ortodoksyjne ludy Bliskiego Wschodu. Dziewięcioletnim dziewczynkom obcina się wargi sromowe i łechtaczkę. Sam rytuał prowadzony jest publicznie w obecności uzbrojonych i umalowanych w barwy wojenne mężczyzn.
Podobne ceremonie mają też miejsce u afrykańskiego plemienia Bambara. Zabieg ten, pomijając fakt tego, że jest szalenie bolesny, uważany jest też za wyjątkowo niebezpieczny – wiele ofiar takich rytuałów umiera w wyniku zakażenia.

Iquitos: Guided Boat Tour po Amazon River i Native Community ...

9. Aborygeńska antykoncepcja

Jens Bierre, autor książki „Ostatni ludożercy” opisał pewną szokującą, aczkolwiek skuteczną metodę antykoncepcyjną praktykowaną wśród jednego z aborygeńskich plemion. Ostatnim momentem inicjacji nastoletnich chłopców było wydrążenie niewielkiego otworu poniżej penisa. W ranę wkładano patyk zapobiegający zrośnięciu się rany. Od tego momentu, aby nasienie mogło przejść swoją naturalną drogą, mężczyzna musiał podczas stosunku zatykać sobie tę dziurę palcem.
Zabieg ten miał na celu kontrole narodzin – zbyt duża ilość dzieci w koczowniczym plemieniu utrudniałaby mu wędrówki.

10. Rytuał inicjacji plemienia Satere-Mawe

Zamieszkujące teren brazylijskiej Amazonii plemię Satere-Mawe liczy ok 7 tysięcy osób i prowadzi życie z dala od cywilizacji. Kilka razy do roku amazońscy Indianie przechodzą bolesny rytuał inicjacji, by stać się prawdziwymi wojownikami. Uczestniczą w nim nawet 12-letni chłopcy. Polega na tym, że młodzi mężczyźni wkładają ręce na 10 minut do specjalnie przygotowanych wcześniej rękawic, wypełnionych mrówkami z gatunku paraponera clavata. Ból po ukąszeniu owada porównywalny jest z postrzałem i trwa nieustannie przez 24 godziny. Żaden z młodych Indian nie stanie się prawdziwym wojownikiem dopóki nie założy rękawic 20 razy! Rytuał trwa około 11 godzin, podczas których młodzieńcy narażani są na niezwykły ból oraz paraliż.

0.jpg
6502165443_940d864a04_z.jpg

W tym czasie są kąsani niezliczoną ilość razy, a mimo to nie mogą uronić ani jednej łzy!

Leave a Reply