Niemal od zawsze człowiekowi w tułaczce po świecie towarzyszyły zwierzęta. Czy to w pracy czy po prostu jako zwykli przyjaciele zawsze były przy nas. Istnieje wiele niezwykłych związków, które łączą ludzi i ich pupili. Jednak dziś opiszę niezwykłą historię dwóch najlepszych kumpli, Chito i Pocho. Chito jest 59-letnim rybakiem, a Pocho pięciometrowym krokodylem! Byli bardzo zżyci ze sobą od 20 lat. Każdy dzień spędzali razem.

Wielka przyjaźń narodziła się w 1994r. w Kostaryce. Rybak Gilberto Sheedan, znany jako Chito, znalazł rannego krokodyla u wybrzeża rzeki Parismina. Gad był niemalże całkowicie wyczerpany z powodu postrzału w oko. Nie zastanawiając się ani chwili rybak postanowił pomóc rannemu zwierzęciu. Przy pomocy swoich kolegów umieścił krokodyla w łodzi i przetransportował go do swojego domu, gdzie otoczył go opieką. Przez 2 lata Chito zajmował się gadem i pomagał wrócić mu do zdrowia. Zdarzało się nawet, że mężczyzna spał przy krokodylu, aby go ogrzać. W końcu nadszedł dzień, w którym Pocho całkowicie zregenerował siły, jego opiekun postanowił więc wypuścić go do pobliskiego jeziora. Wtedy doszło do niezwykłego zdarzenia. Mężczyna po pożegnaniu się z ogromną bestią ruszył w kierunku domu wtedy krokodyl wyszedł z wody kierując się w stronę rybaka. Z początku wyglądało to na atak, ale zwierz nie rzucił się na Gilberto tylko zaczął za nim podążać.

W taki sposób narodziła się wielka przyjaźń, człowieka i krokodyla.
Stali się nawet sławni, a stało się to przez przypadek, gdy ktoś zauważył ich jak razem pływali w basenie.

Wieść o tej niezwykłej więzi szybko obeszła cały świat, a dwójka kompanów stała się prawdziwymi gwiazdami. W 2000 r. nakręcono o nich dokument, który wyemitowały telewizja kostarykańska, amerykańska i brytyjska. Chioto dostał nawet specjalne pozwolenie na hodowlę gada od Ministerstwa Środowiska, Energii i Telekomunikacji. Pozwolenie było ważne przez cały okres, w którym Gilberto będzie wstanie panować nad zachowaniem swojego towarzysza. Przy pomocy weterynarza i biologów mężczyzna nauczył Pocho kilku sztuczek takich jak, np. mruganie okiem,  turlanie się czy wsadzanie swojej głowy do paszczy przyjaciela.

Raz w tygodniu w sztucznym jeziorze Finca Las Tilapias mającym 100 m² dawali występy dla publiczności, która przybywa tu z całego świata.  Dieta krokodyla składała się z ryb i kurczaków oraz karmy, której zjadał 30 kg na tydzień.

Niestety jak wszystko co w życiu bywa musi się wreszcie skończyć. Wielką przyjaźń rozdzieliła śmierć. Był to związek do tzw. grobowej deski. Zwierze zakończyło swój żywot w 2011 r. miało w tedy około 50-60 lat. Jego towarzysz Chito bardzo przeżył to rozstanie. Urządził swojemu przyjacielowi wielką uroczystość pogrzebową. Sheedan w jednym z wywiadów wyznał, że Pocho nigdy nie umrze na zawsze będzie żył w jego sercu. W celu upamiętnienia relacji jaka łączyła Chito i Pocho nakręcono film pt. „Pogromca Smoka” (ang. Touching the dragon). Ten związek był czymś więcej niż przyjaźnią była to prawdziwa miłość, którą tak rzadko dają sobie na wzajem ludzie.

Leave a Reply