To był złoty wiek bandytów, kiedy Jesse James i jego brat  terroryzowali  Dziki Zachód napadając na dyliżanse i pociągi. W połowie XIX roku Big Nose George Parrott  był znanym złodziejem koni i kieszonkowcem.  Big Nose osiągnął sławę, ale nie w taki sposób, w jaki się spodziewano.

Big Nose George

W 1878 roku Parrott i jego gang byli kompletnie spłukani i szukali konkretnych łupów. 19 sierpnia 1878 roku zdecydowali się na wielki napad : mieli wykoleić i okraść pociąg Union Pacific.

Kiedy siedmiu bandytów ukryło się w krzakach i czekało na pociąg, nadjechał patrol straży i zauważył, że tory są uszkodzone.  Wezwano policję i wkrótce wytropiono przestępców. Gang jednak zabił dwóch policjantów.  Według niektórych źródeł, bandyci poćwiartowali ciała policjantów, co miało być ostrzeżeniem, by nikt nie próbował ich śledzić.

To okrucieństwo rozwścieczyło Union Pacific Railroad ( spółka kolejowa ), która rozpoczęła poszukiwania uciekinierów i wyznaczyła  nagrodę  10.000 dolarów ( potem stawkę podwojono ) za schwytanie gangu.

Rok potem niektórych członków gangu aresztowano : jeden z nich Doutch Charlie nie doczekał procesu, wściekły tłum wyrwał go z rąk policji i powiesił na słupie telegraficznym.

Czaszka Georga Parrotta

W 1880 roku aresztowano Big Nose George w Miles City i został skazany na powieszenie w dniu 2 kwietnia 1881 roku, ale Geoge nie zamierzał się poddawać.

22 marca używając kamienia i nożyka, które udało mu się ukryć, uwolnił sobie spętane łańcuchami stopy, ukryty w łazience zaatakował nadchodzącego strażnika łamiąc mu czaszkę kajdankami.  Jednak strażnik zdołał zawołać swoją żonę, której udało się z bronią w ręku nakłonić więźnia, by wszedł do celi.

Na wieść o tym wydarzeniu grupa zamaskowanych mężczyzn wkroczyła do więzienia i grożąc bronią nakazali wydania więźnia . Nie chodziło o uwolnienie George. Zamaskowani mężczyźni  wspierani przez  krzyczących mieszkańców , by go powieszono, po dwóch nieudanych próbach zawisł na słupie.

Według legendy, grabarz miał problemy z zamknięciem go w trumnie, przez jego długi nos.

Ponieważ nikt z jego krewnych nie upomniał się o jego zwłoki, by go pochować, ciało oddano dr John Osborne. Ta chciała zbadać jego mózg.  To co później zrobiła dr John było bardzo wyjątkowe. Otworzyła czaszkę Georga i… nie znalazła nic szczególnego. Zrobiła pośmiertną gipsową maskę twarzy bandyty. Brakowało uszu, które oderwano podczas prób powieszenia. Dr Osborne postanowiła usunąć skórę z ud i piersi zmarłego, wysłała ją z instrukcją do garbarza, by zrobił z niej torbę lekarską i parę butów.

Buty ze skóry Big Nose Georga i jego czaszka

Kiedy odebrała zamówienie, była zdziwiona, że garbarz usunął sutki ze skóry. Mimo to była bardzo dumna, że ma część garderoby z ludzkiej skóry. Big Nose George był jedynym obywatelem amerykańskim w historii transformacji,  którego części ciała po śmierci wykorzystano do zrobienia odzieży.

Pani doktor przez rok przeprowadzała eksperymenty na zwłokach bandyty, przechowując ciało w beczce po whisky wypełnionej roztworem soli. Po zakończeniu badań, beczkę z ciałem pochowano na podwórku.  Część czaszki została podarowana jako upominek asystentowi pani doktor. Panna Heath, która później została pierwszym lekarzem kobietą w Wyoming przez lata używała części czaszki jako popielniczki.

11 maja 1950 roku podczas przygotowywania terenu do budowy banku, pracownicy odkopali beczkę zawierającą ludzkie kości… i parę butów.  Wykonano badania DNA porównując „popielniczkę” z czaszki ze znalezionymi  szczątkami i pasowały idealnie.

11 maja 1950 roku odnaleziono szczątki Georga Parrotta

Dziś czaszka Big Nose George Parrott , buty z jego skóry i pośmiertna maska są główną atrakcją Carbon County Museum w Rawlins, Wyoming . Popielnica z czaszki zachowana jest w Muzeum Union Pacific w Omaha w stanie Iowa.

Reszta kości pochowana jest w sekretnym miejscu, a torby lekarskiej nigdy nie odnaleziono.

Leave a Reply