Był 10 września 1977 roku. Pochodzący z Protektoratu francuskiego Tunezji Hamida Djandoubi został zgilotynowany w marsylskim więzieniu za porwanie i zamordowanie 21-letniej Francuzki. Była to ostatnia kara śmierci wykonana w ten sposób.

Publiczna egzekucja na gilotynie w roku 1879

Chociaż podobne narzędzia śmierci były znane już wcześniej, znana nam gilotyna powstała dopiero podczas rewolucji francuskiej, czyli pod koniec XVIII wieku. Narzędzie zostało udoskonalone względem swoich licznych pierwowzorów. Najważniejszą zmianą było zastosowanie ukośnego, ciężkiego (do 40 kg.) ostrza. Przełomowy projekt szybko zrobił z gilotyny standardowe narzędzie do zadawania śmierci we Francji.

Dzięki użyciu ostrza o ukośnej krawędzi, gilotyna była uważana za bardziej humanitarną metodę wykonywania kary śmierci niż np. powieszenie, ścięcie toporem czy rozstrzelanie. Ciężkie ostrze błyskawicznie odcinało głowę. Inne metody nie były aż tak skuteczne. W przypadku ścięcia toporem, potrzebne były czasem dwa, a nawet trzy uderzenia kata, natomiast przy powieszeniu agonia skazańca mogła trwać nawet kilka minut. Błyskawiczne działania gilotyny doprowadziło nawet do powstania mitów o tym, jakoby po ścięciu głowa żyła jeszcze przez kilka – kilkanaście sekund. Miało się to objawiać mruganiem i ruszaniem ustami.

Hamida Djandoubi był ostatnim skazańcem, który został zgilotynowany (1977)

Za tym wynalazkiem stało dwóch Francuzów. Joseph Ignace Guillotin, lekarz i deputowany do Zgromadzenia Narodowego od którego wzięła się nazwa gilotyny, zaproponował wykorzystanie tego typu urządzenia, aby skrócić niepotrzebne męki skazańców. Sam jednak nie stworzył gilotyny. Konstrukcję opracował inny lekarz Anoine Louis i początku, to właśnie od jego nazwiska nazywano nowe narzędzie śmierci. Zanim na stałe przyjęła się nazwa gilotyna, nazywano ją Louison lub Louisette.

Sam Guillotin nie chciał, aby narzędzie nosiło jego nazwisko. Był wręcz przeciwny karze śmierci. Nazwa została jednak szybko podłapana przez prasę, zwłaszcza po wystąpieniu Guillotina, w którym powiedział, że „jego wynalazek ściana głowy w mgnieniu oka, zanim cokolwiek zdąży się poczuć”.

Eugen Weidmann, skazany na gilotynę. Był ostatnim skazańcem, któremu ścięto głowę przy udziale publiczności.

Gilotyna stała się symbolem terroru w czasach Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Do tego stopnia kojarzyła się negatywnie, że rodzina Guillotina najpierw zabiegała o zmianę nazwy, a gdy to nie przyniosło efektów, została zmuszona do zmiany nazwiska. Popularny mit mówi, że sam twórca Joseph-Ignace Guillotin został ścięty przy pomocy swojego wynalazku. Nie jest to jednak prawdą. Do powstania mitu przyczynił się prawdopodobnie fakt, że ścięty został inny człowiek o tym samym nazwisku.

Chociaż gilotyna cieszyła się opinią niezawodnego narzędzia śmierci, to nie zawsze było tak w rzeczywistości. Na wadliwe działanie mógł mieć wpływ zły stan konstrukcji i tępe ostrze. Jedna z takich sytuacji miała się wydarzyć podczas egzekucji Trzeciego Markiza Beselare. Wspomnienia naocznych świadków mówiły, że skazanego udało się ściąć dopiero za trzecią próbą. Jednak zeznania te nigdy nie zostały uwiarygodnione.

Ostatnia publiczna egzekucja z wykorzystaniem gilotyny

Oprócz Francji, gilotyna była używana także w innych krajach m.in. w Niemczech, USA (w stanie Luizjana), Belgii, Szwecji, Persji. Gilotyny używali też Niemcy w okupowanej Polsce. W latach 1941-45 na gilotynie zwanej „Czarną wdową”, która znajdowała się w katowickim więzieniu ścięto ponad pół tysiąca osób.

Eugen Weidmann chwilę przed śmiercią.

Ostatnia publiczna egzekucja w kraju odbyła się 17 września 1939 roku, kiedy w Wersalu zgilotynowano Eugène’a Weidmanna. Kat nie ociągał się. Kiedy tylko głowa skazańca umieszczona została w otworze, ostrze niemal natychmiast opadło na jego szyję. Zachwycony tłum momentalnie rzuciła się ku szafotowi, aby na pamiątkę zebrać tryskającą ze stygnącego ciała krew… 

Egzekucja wywołała skandal, gdyż została dokładnie sfotografowana przez przyczajonych na dachu pobliskiego domu reporterów. Wówczas prezydent Albert Lebrun zadecydował o zniesieniu publicznych egzekucji.

Ostatnia publiczna egzekucja we Francji (1939)

Ścięcie w Marsylii Hamida Djandoubiego w 1977 roku było ostatnią karą śmierci wykonaną we Francji i w Unii Europejskiej.

Gilotyny używali też Niemcy w okupowanej Polsce. W latach 1941-45 na gilotynie zwanej „Czarną wdową”, która znajdowała się w katowickim więzieniu ścięto ponad pół tysiąca osób.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.