Najróżniejsze ciekawostki w historii świata o których mogliście nie wiedzieć.

1. Dobrze, że spała

Hyacinth Thrash, członkini sekty Świątynia Ludu, przespała najważniejsze z zebrań swojej sekty, a kiedy się obudziła, dowiedziała się, że tej nocy prawie wszyscy popełnili samobójstwo, zażywszy cyjanek.

Często nazywana jest jedyną, która przeżyła w Jonestown, chociaż w jednym z pierwszych raportów agencji Associated Press wspomniano o innym ocalałym. Był nim 79-letni Grover Cleveland Davis. Nie słyszał dobrze i przeoczył walne zgromadzenie zwołane przez Jonesa.
Davis zmarł rok później. Hyacinth Thrash zmarła w 1995 roku w wieku 90 lat.

2. Powrót z zaświatów

Lal Bihari, rolnik z najludniejszego indyjskiego stanu Uttar Pradesh, w 1976 r., próbując zebrać dokumenty do pożyczki, zorientował się, że według oficjalnych danych nie żyje. Okazało się, że jego wuj, aby odebrać ziemię bratankowi, dał łapówkę urzędnikowi, który wypisał akt zgonu Bihariego. Świeżo upieczony denat nie poddał się i zaczął walczyć o powrót do normalnego życia. Udało się to dopiero w 1994 roku. Po powrocie do żywych Lal Bihari założył Stowarzyszenie Umarłych Ludzi, które pomaga osobom uznanym za martwe odzyskać status żywych – okazało się, że takich ludzi jest niemało.

3. Musieli mieć pewność, że nie żyjesz

Kilka wieków temu medycyna nie dysponowała wystarczająco dokładnymi i pewnymi metodami stwierdzania śmierci, a ludzie w letargu lub nieprzytomni byli często chowani żywcem. Z tego powodu od końca XVIII wieku w Europie popularne stało się grzebanie zmarłych w tak zwanych bezpiecznych trumnach. Najprościej rzecz ujmując konstrukcja takiej trumny zawierała rurkę do oddychania wyprowadzoną na zewnątrz i dzwonek, od którego sznur był przymocowany do dłoni pogrzebanego.

4. Krew Husajna

W jednym z irackich meczetów znajduje się Koran napisany krwią Saddama Husajna. Księga powstawała ponad dwa lata i została zademonstrowana w 2000 roku. Jak powiedział wydawca, Abbas Shakir Joudi, Husajn w sumie przekazał 27 litrów swojej krwi na produkcję atramentu, chociaż wielu ekspertów określa tę ilość nierealną dla jednego człowieka przez określony czas.

Po śmierci Husajna władze irackie i autorytety religijne nie mogą zdecydować, co zrobić z tym Koranem – z jednej strony zabronione jest pisanie takich ksiąg krwią, i akt ten został natychmiast potępiony przez muzułmanów z innych krajów arabskich, z drugiej strony każdy Koran jest świętą księgą i zniszczenie go jest również zabronione.

5. O dwa dni za długo

W 1911 r. dwóm braciom-podróżnikom, Louisowi i Temple’owi Abernathym, zaoferowano 10 000 USD, jeśli przejadą wierzchem na koniu z Nowego Jorku do San Francisco (4500 km) w ciągu 60 dni. Zgodnie z warunkami umowy Louis i Temple byli zobowiązani do spania i jedzenia wyłącznie pod gołym niebem. Niestety bracia nie otrzymali nagrody – ich podróż trwała 62 dni.

Mimo wszystko wielki szacun dla nich: w tym czasie starszy miał 11 lat, a młodszy 7 lat.

6. Manekin porodowy

Pierwszy manekin położniczy zaprojektowała Angélique du Coudray, która zasłynęła m.in. swoją książką na temat podstaw położnictwa i praktyki nauczania młodych położnych.
Pod wpływem Angélique du Coudray i jej petycji, decyzja o odmowie szkolenia kobiet w położnictwie została odwołana. Po tym sukcesie sława i prestiż du Coudray stały się tak wielkie, że Ludwik XV powierzył jej misję, by uczyła położne w całej Francji. Angélique du Coudray wyszkoliła ponad 4000 osób, a jej uczniowie z kolei około 6000 następnych.

7. Znaleźli wymówkę

W średniowieczu istniał „demon błędów” Titivillus. Był sługą szatana. Titivillus wędrował po ziemi każdego dnia, zbierając błędy mnichów-kopistów w rękopisach, aż zebrał ich wystarczająco dużo, aby wypełnić swój worek tysiąc razy. Pod koniec każdego dnia Titivillus przynosił swój worek diabłu, a błąd każdego kopisty zostawał zapisany w książce obok imienia mnicha, który go uczynił.
Autorstwo wymyślenia Titivillusa przypisywane jest mnichom, którzy musieli zrzucić na kogoś winę za własne błędy.

8. A jednak nie idiota

Podczas gorączki złota w Kalifornii (lata 1848-1855) niewysoki Chińczyk o imieniu John-John był uważany za idiotę. Cały stan śmiał się z niego – John-John prał ubrania górników i nie brał za to ani centa. Ludzie tłumnie korzystali z usług jego pralni, a mały pracowity Chińczyk nikomu nie odmawiał.
Przez kilka miesięcy pracy John-John wypłukał tyle złotego pyłu z kieszeni i fałdów odzieży górników, że to złoto wystarczyło mu na całe życie.

9. Tabliczka ze ,,Szklanej pułapki”

W „Szklanej pułapce 3” John McClane, wykonując polecenie terrorysty, pojawia się w „czarnej” dzielnicy z plakatem „I HATE NIGGERS”.
Filmowanie sceny miało miejsce w Harlemie, a twórcy nie odważyli się napisać obelg o miejscowych, ponieważ byłoby to realne zagrożenie dla życia aktora. Willis początkowo miał na plakacie bardziej neutralną etykietę „I HATE EVERYBODY” (Nienawidzę wszystkich), a dopiero w postprodukcji dodano „czarnuchów”.

10. Bez krzyku

Być może ktoś pomyślał, że jest to średniowieczna zabawka dla „uciech”?
Niestety nie. To jest rozwieracz, który lekarze wkładali do ust operowanego pacjenta,
aby nie krzyczał. Czasami pacjenta uderzano także w głowę gumowym młotkiem i szybko operowano, aż do chwili, gdy pacjent zaczynał odzyskiwać przytomność.

TU ZOBACZYSZ POPRZEDNIĄ CZĘŚĆ

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.